Serwis dla Polaków mieszkających w Niemczech

Wiersze religijne cz.5

z cyklu „Wiry ciszy”

*
* *

Słońce niesie dzwon
słońce woła
nas ze wszystkich stron
do miłości kościoła

kiedy rosa drży
na stulonych kwiatach
ręce wznosi światła
woła siostrę brata

wznosi się na niebie
pędzi coraz dalej
wołać wszystkich ludzi
aby już nie spali …

*
* *

I

w słomianej pogoni
za szczęściem bez fundamentów
uderzeni piorunem czasu
palimy się

zbyt szybko

II

tylko Miłość wyzwoli nas
z pustych uniesień
gdy życie pełne trudu
przebrniemy z Chrystusem

z cyklu „Wiry słońca”

DZISIAJ RANO

obudziłeś mnie nastawionym
budzikiem kwarcowym
jeszcze słońca było mało
na niebie
jeszcze chmury wałkoniły się
z wiatrem
niosąc deszcz
gdy przetarłem oczy
stanąłem pod Twym Krzyżem
i patrzyłem na Wizerunek Matki
odlanej z gipsu
i modliłem się wśród chmur
w kąciku ciemnego pokoju …

*
* *

obojętność w miłości
to wybór nocy
gdy świta dzień …

POZORNE

niektórym rośnie szczęście

wysokością stanowisk i dochodów …

* z cyklu „Wiry słońca”
* *

jesteś mocą
mojej miłości
mocą powstania
w upadku

Twoje słowa
koją jak górskie
strumienie
w upał

od Ciebie mam
życie wiedzę
szczęśliwy cel
mego życia …

*
* *

kochasz nas
dlatego świeci słońce
a na jego polach
bawią się wrony
wśród murów
z czerwonych cegieł …

*
* *

Jesteś taki dobry
że nawet Siebie dałeś za pokarm
dla nas …

*
* *

chcę iść z Tobą Jezu

na miejsce pustynne …

*
* *

płonie mój czas
jak ofiara
dla Ciebie – –

z cyklu „Wiry słońca”

*
* *

nieraz miłość otwiera się

jak rana
*
* *

nim usnę
muszę wykąpać się
w słońcu i w świetle
z Twego nieba …

OGRÓD Z OLIWNYMI DRZEWAMI

Twoje ogrody
zroszone są deszczem
nieba owoce Twoich
ogrodów o smaku samotności
rumienią się w gorącym słońcu
i Twoje zmęczone Serce
cieszy się ich cieniem
i Twoje zmęczone nogi
chłodzą skały wśród
zroszonych drzew …

. . . MIŁOŚĆ

tyle miłości
jesiennych liści
gwiazd dalekich roje

tyle miłości
pospieszny liścik
i każdy mówi swoje

tyle miłości
błędów uniesień pustych
jak po młocce kłosy
tyle miłości
gwiazd dalekich roje
jak kropel rosy …

z cyklu „Wodospady miłości”

*
* *

na dworze deszcz
na dworze wiatr
muzykę grają rzewną

na dworze wiatr
płaczliwy wiatr
i deszcz łkający nade mną

na dworze deszcz
na dworze łzy
i smutek płynie z nieba

na dworze wiatr
rozprasza sny
i niesie je ulewa …

*
* *

wypijam kielichy światła
jedne po drugich
– dni złotą słodycz

dla Ciebie

*
* *

gdy gram na klawiszach słów

płyną dźwięki mego serca – –

*
* * z cyklu „Wodospady miłości”

I

dzielą nas
kamienne kręgi lęków
nie gwiazd

dzielą nas
kamienne kręgi bólów
zadanych otrzymanych

II

mostem jest prawda
i miłość

PAMIĘTAJ ŻE

pogrzeb jednego z nas
nie zatrzymuje życia świata

ale życie poświęcone światu
jest Twoim wiecznym życiem – –

BOŻE ( II )

Jeśli odnajdziemy własną miłość
to tylko w Tobie

jeśli odnajdziemy życia
tego sprawiedliwość
to tylko w Tobie

jeśli odnajdziemy własne
szczęście
– to tylko jedynie w Tobie …

* z cyklu „Wodospady miłości”
* *

jeśli miłość boli
– nie jest tragedią

tragedią jest
miłość zniszczyć …

STARE I NOWE

I

pogubiliśmy dni
wśród rozwidleń dróg
pogubiliśmy siły
wśród karuzel atrap

II

lecz Ty Boże dajesz
nowe siły do trudu
do miłości – –

*
* *

swego jutra kształt

rzeźbisz d z i ś …

*
* *

są słowa jak namioty
i są słowa jak pustynie
w Twoich rękach wiosna i zima
życie i śmierć

są słowa jak deszczu krople
i są słowa jak kamienie
w Twoich rękach dzień i noc
życie i śmierć …

* z cyklu „Wodospady miłości”
* *

Cóż są warte słowa
jeśli nawet zakwitną
a nie wydadzą

OCZEKIWANEGO OWOCU …

*
* *

słońce coraz bardziej rozgrzewa
moje oczy ubrany w przeszły czas
idę w noc i w dzień w noc i w
dzień

słońce coraz bardziej rozgrzewa
moje oczy zasypany żółtymi
liśćmi czas moczy niebo i wiatr
tnie po twarzy …

*
* *

gdy gaśnie miłość

traci się sens wszystkiego

JEŚLI BRAK MIŁOŚCI

bez miłości jesteś jak kaleka
o nogach z betonu czy z drewna
ociosane serce które bije
dla przeżycia metalowy wzrok
ciężki jak milczenie
jesteś jak kaleka ciężki
w dybach ciszy o nogach
z betonu czy z drewna …

2002.06.04

z cyklu „Wodospady pamięci”

*
* *

wysokie i ważne stołki
też są dla miłości

jeśli służą egoizmowi
niszczą wiele

jeśli zdobią je
szlachetność mądrość

miłość wzbiera w ludzkich
sercach miłość wzbiera …

*
* *

splątane są gałęzie naszej pamięci
na jej rozłożystych konarach
wiszą owoce uśmiechy i smutki
powroty i odejścia

splątane są pamięci naszej grona
jak włosy wierzb płaczących
a na niebie ostre szkła gwiazd
a na ziemi rozbite puchary rozczarowań

splątany jest czas życia
z czasem śmierci gdzie bezdomni
i głodni niosą trumny obojętności
a z oczu spływają im łzy …

z cyklu „Wodospady pamięci”

*
* *

przed naszym klasztorem w opuchłych łachmanach
kobieta pochylona twarzą do ziemi
trzyma wyciągniętą dłoń

przykościelny zegar odmierza czas

na zielonych szynach świateł
pędzą lukrowane auta
w dwóch kioskach tuż przed świątynią
sprzedają kolorowe pisma … baloniki … papierosy …

przykościelny zegar odmierza czas
odmierza czas … odmierza czas …

TWÓJ AFORYZM

Dzień bez miłości

jest jak niebo bez słońca …

*
* *

Najpiękniejsze są wtedy ziemskie pola

gdy rodzą owoc …

*
* *

prawdziwa głębia serca

to głębia miłości …

z cyklu „Wodospady pamięci”

N I E R A Z

jest to wielka bieda

być za bogatym …
 

*
* *

za chwilę kolejny
2000 rok
nie załatwi bez nas
niczego

to my sternicy własnego
czasu współautorzy własnych
losów

bierzmy w ręce nowe dni
nowe szanse
na miłość

Z A K O N N I C Y otworzyli się
by napełnić się
Jezusem

przechodził u wód
ich samotnych zamyśleń

zaprosił ich
by stali się Jego znakiem
wśród świata …

z cyklu „Wodospady pamięci”

URODZIŁEM SIĘ W 1959 ROKU

w moim kościele
modliło się
kilka pokoleń

wojny i powstania
budowy odbudowy
remonty

ja też tu stoję
wśród barokowych fresków
brata Żebrowskiego

liczę swój czas
jak pieniądze
obym je wydał mądrze …

Ostrołęka, 2000.01.04

*
* *

ślizgam się po lodzie słów
pod nim głęboka cisza
lęków zmurszałe łodzie
wysypany gruz
marzeń zatopione kości
rozmaitych gwiazd
o ludzkich twarzach

ślizgam się mroźna
cisza wyciąga ramiona
ku słońcu
coraz bliżej jest Boże
do Ciebie coraz bliżej
do mojego domu …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *