Serwis dla Polaków mieszkających w Niemczech

Celibat w Kościele Wschodnim

Celibat w Kościele Wschodnim – kilka releksji

Zwolennicy zliberalizowania stanowczego wymagania przez Kośció? Katolicki, celibatu osób duchownych, cz?sto, jako argument wspierający swoje postulaty, wskazują na rozwiązania od wieków praktykowane w Kościele Wschodnim, gdzie bez?ennoś? nie jest warunkiem sine qua non przyj?cia świece? prezbiteratu. Niestety, zwykle na tym ko?czy si? wiedza na temat stosunku Prawos?awia do kwestii celibatu, która, wbrew obiegowym opiniom, jest tam traktowana z wi?kszym chyba pietyzmem ni? w Kościele Zachodnim. Ró?nice historyczne, kulturowe i mentalnościowe, sprawi?y, ?e teologia celibatu w tradycji wschodniej, dla nas, katolików to swoista terra incognito. W niniejszym szkicu, chcia?bym podzieli? si? kilkoma lu?nymi refleksjami dotyczącymi pojmowania celibatu w Kościele Prawos?awnym.
Podstawy pojmowania celibatu w obydwu Kościo?ach są bardzo podobne, istnieją jedynie odmienności akcentowaniu poszczególnych kwestii. Fundamentalna ró?nica polega na tym, ?e na Wschodzie, celibat nie jest związany z kap?a?stwem, ale z ?yciem monastycznym i tu teologia prawos?awna, na przestrzeni wieków, bardzo g??boko rozbudowa?a duchowoś? celibatu, o czym wspomina? równie? Jan Pawe? II w Liście Apostolskim Orientalne Lumen, wskazując monastycyzm bizantyjski jako punkt odniesienia dla wszystkich ochrzczonych, wed?ug miary darów udzielonych ka?demu przez Pana, jawiąc si? jako emblematyczna synteza chrześcija?stwa (OL 9). Monastyr jest miejscem g??bokiego doświadczenia wiary. Mnich ca?kowicie poświ?ca si? dla Boga, rezygnując z mi?ości ziemskiej, aby dla innych sta? si? ?ywą ikoną samego Stwórcy.
?ycie w celibacie jest formą ascetyzmu, który w swojej istocie, oznacza, pos?ugując si? obrazową symboliką, ?ycie jednocześnie na ziemi i w niebie. W konsekwencji, wszystko, czego mnich doznaje tutaj na ziemi, co smakuje, co odczuwa, ka?de doświadczenie, ma wy?ącznie podprowadza? go do tej rzeczywistości, której w pe?ni wszyscy doświadczymy po przekroczeniu progu śmierci. Doczesnoś?, jednak?e, nie jest stawiane w opozycji, jako coś gorszego (to postawa czysto manichejska) ale jako przedsmak wieczności. ?ycie ziemskie jest przedświtem, oczekiwaniem na wschód Dnia, który b?dzie trwa? wiecznie (por. 1 J 2,8). Dla ascety czas ods?ania wiecznoś?. Zatem pragnie on zdystansowa? wobec ziemskiego cyklu pracy i odpoczynku, ?ycia i śmierci, a podą?ą wprost ku wartościom nieprzemijającym. Świadomie rezygnuje z dóbr ziemskich, do których z natury ma prawo, by, niejako na skróty, spieszy? ku tym niebia?skim.
W takim kontekście widziana jest równie? ziemska mi?oś?. Relacje ludzkie to równie? przejaw obecnej w nas mi?ości Boskiej. Pod powierzchnią naszych doczesnych uczu? kryje si? niemierzalne, g??boko obecne w ka?dym cz?owieku, pragnienie i t?sknota za mi?ością Boga. Asceta, w tym wzgl?dzie, równie? „idzie” w pewnym sensie na skróty. Rezygnuje z mi?ości ziemskiej, aby wprost dą?y? do ?ród?a wszelkiej mi?ości. Świat, w teologii wschodniej, jest rozumiany w perspektywie ikonicznej. Mo?na si? zatrzymywa? na jego pi?knie, na jego wartościach, ale nale?y pami?ta?, ?e, tak jak ikona, zawsze odsy?a do rzeczywistości wiecznej. Ka?da ludzka mi?oś?, pozbawiona Boskiej perspektywy, jest mocno zredukowana, staje si? wykorzenionym uczuciem, powierzchownym sentymentem, formą ludzkiej idolatrii. Staje si? rzeką bez ujścia. Ziemska mi?oś? nabiera pe?nego wyrazu wówczas, kiedy jest postrzegana jako droga do mi?ości Boga. Św. Grzegorz z Nyssy w dziele O dziewictwie, proponowa? ma??onkom, aby cz?sto patrzyli na swoją mi?oś? w perspektywie śmierci. Z jednej strony by nie przewartościowywa? prze?ywanej relacji, ale z drugiej równie? po to by z pieczo?owitością dba? o nią. W świadomości sko?czoności mi?ości ludzkiej zupe?nie nowego znaczenia nabiera ka?da chwila prze?ywana z ukochaną osoba. Tutaj równie? ods?ania si? pejza? prawdziwego powo?ania ka?dego chrześcijanina: zanurzenie w Bo?ej mi?ości. ?ycie wieczne w niebie, powo?ując si? na s?owa Zbawiciela, wyró?nia si? tak?e tym, ?e, mając w pe?ni mi?oś? Boga, nie b?dziemy szuka? i pragną? mi?ości ludzkiej, oblubie?czej (por. Mt 22,30) B?dziemy przepe?nieni mi?ością. Stad, mo?na powiedzie?, ?e osoba ?yjąca w celibacie, jest na ziemi drogowskazem prowadzącym nas ku wiecznemu powo?aniu.
Równie? seksualnoś?, w Kościele Wschodnim, jest postrzegana w takim duchu, jako figura przysz?ego zjednoczenia z Bogiem. Kośció? Zachodni, niekiedy ulega pokusie zredukowania sfery erotyki do ram legalistycznych, co powoduje wra?enie dzielenia wspó??ycia p?ciowego na dozwolone (w ma??e?stwie) i zakazane (pozama??e?skie). Niechlubnym echem nomenklaturowym takiego stylu rozumienia seksu jest np. nazywanie go „obowiązkiem ma??e?skim”. Tradycji Wschodniej obca jest dykcja prohibicyjności, cho? nale?y podkreśli?, ?e, z drugiej strony, nie oznacza to inklinacji ku wi?kszemu permisywizmowi moralnemu. Teologia prawos?awna bardziej stara si? uwyra?nia? i akcentowa? pi?kno erotycznego zjednoczenia ?ony i m??a, postrzegając je równie? jako ikon? przysz?ego mistycznego zjednoczenia z Bogiem. Ewidentnym b??dem, oczywiście, by?oby sugerowanie, ?e Kośció? Zachodni jest pozbawiony w swoim nauczaniu tego stylu rozumienia erotyki; wystarczy dobrze si? w czyta? pisma wielkich katolickich (np. św. Jana od Krzy?a, św. Katarzyny ze Sieny), by dostrzec te pierwiastki równie? i u nas, jednak trudno nie oprze? si? wra?eniu, ?e taka perspektywa nie jest powszechnym odczuciem.
Jak ju? zosta?o wcześnie wspomniane, w tradycji rzymsko-katolickiej celibat jest organicznie związany z sakramentem kap?a?stwa. W Kościele Wschodnim mocno podkreśla si?, ?e zalą?ek powo?ania do celibatu, realizowanego, albo ju? tu na ziemi poprzez ?ycie ascetyczne, bąd? te? to, które w pe?ni osiągniemy w niebie, jest wpisany w samą istot? sakramentu chrztu świ?tego. Stajemy si? obywatelami Królestwa Bo?ego, jesteśmy zanurzeni w śmier? Jezusa, po to, by ?y? razem z Nim w zmartwychwstaniu, uczestniczy? w Jego wiecznym ?yciu. Ka?dy chrześcijanin jest powo?any do tego, aby stawa? si? coraz g??biej ikoną Jezusa. Mimo tej przysz?ej perspektywy, w ?aden sposób powo?anie do ma??e?stwa w Kościele Prawos?awnym nie jest deprecjonowane. Wyra?nie akcentuje si? jego godnoś? i wartoś? jak widzialny wizerunek wewn?trznego ?ycia samej Trójcy Świ?tej. T? niezwyk?a pozycj? mi?ości ma??e?skiej podkreśla równie? sama ceremonia zaślubin, a zw?aszcza gest na?o?enia ma??onkom królewskich koron. Te dwa powo?ania, w naszej rzeczywistości ziemskiej, wzajemnie si? przenikają i uzupe?niają. Celibatariusz, który nie potrafi g??boko kocha? mija si? z prawdziwym rozumieniem sensu bez?enności podejmowanej dla Królestwa Bo?ego. I odwrotnie. Pewne aspekty duchowej powściągliwości są równie? wpisane w ?ycie ma??e?skie. Istniej w Kościele Wschodnim tradycja zach?cania ma??onków do podejmowania ?ycia ascetycznego np. poprzez wstrzemi??liwoś? seksualną w okresie wielkiego postu.

Ostatnia uwaga. W Kościele Katolickim celibat jest pojmowany raczej jako indywidualne powo?anie. Mo?na niekiedy odnieś? wra?enie, ?e to wezwanie niosące znamiona elitarności, tylko dla wybranych. W tradycji Kościo?a Wschodniego celibat to, przede wszystkim, powo?anie powszechne obejmujące ka?dego chrześcijanina. Wtórna rzeczywistością jest jego „realizowanie si?” w ?yciu poszczególnych cz?onków Kościo?a. Tradycja prawos?awna podkreśla, ?e autentyczne ?ycie w celibacie najpe?niej dokonuje si? w kontekście wspólnotowym, stad te? środowisko monastyczne, klasztor to naturalne otoczenie wspomagające wzrost w zdrowej atmosferze celibatu, który mo?e dzi?ki temu unikną? wynaturze?, wypacze? i pokusy przekszta?cania si? mi?ości w form? egoizmu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

polonia-serwis.de

1 rok 8 miesięcy temu

Jest nas już 5000 !!!