Harry Potter
TO MÓG? BY? DOBRY FILM….
Harry Potter powraca do kin. To ju? czwarta ekranizacja bardzo popularnego cyklu powieści fantasy brytyjskiej pisarki J. K. Rowling. Nakr?cony z wielkim rozmachem b?yskotliwie, z zaskakującymi rozwiązaniami wizualnymi, nie nudzi widza, mimo, dzie?o trwa prawie dwie godziny i czterdzieści minut.
Początek sugeruje, ?e b?dzie to odmiana filmu przygodowego. Profesor Dumbledore og?asza, ?e Hogwart zostanie zorganizowany presti?owy Turniej Trójmagiczny, w którym wezmą udzia? przedstawiciele trzech renomowanych szkó?. Czara Ognia wybiera po jednym studencie z ka?dej ze szkó?. Wśród p?omieni i iskier Czara przedstawia nazwisko gwiazdy quidditcha z Durmstrang Bu?gara Wiktora Kruma, Francusk? Fleur Delacour z Beauxbatons, oraz jednego przedstawiciela Hogwartu Cedrika Diggory’ego. Oprócz nich czara niespodziewanie podaje jeszcze jedno nazwisko – Harry Potter. Ta czwórka bohaterów ma ze sobą konkurowa? w niebezpiecznych zdaniach, by zdoby? presti?owy Puchar Magiczny. Muszą stawi? czo?o ziejącemu ogniem smokowi, gro?nym syrenom, z?owieszczemu labiryntowi z ?ywop?otu. Zawiązanie akcji, mo?e klasyczne, ale interesujące. Móg? to by? dobry punkt wyjścia do stworzenie nietuzinkowego filmu dotykającego problemu dorastania m?odego cz?owieka, kwestii odpowiedzialności, wspó?pracy g?ównych bohaterów. Niestety na dobrym punkcie wyjścia si? zako?czy?o. Chocia? nale?y wspomnie?, ?e spora cz?ś? re?yserów, pytana w ankiecie o swoją wizj? Henrego Pottera, w?aśnie ten aspekt wyra?nie uwypukla?a (James Wong, Jered Hess, Josh Stolberg). Niestety Mike Newell (znany przede wszystkim z filmu: „Cztery wesela i pogrzeb”) poszed? w zupe?nie inna stron?.
Porównując poprzednią cz?ś? przygód m?odego czarodzieja („Harry Potter i wi?zie? z Azkaban”) mo?na odnieś? wra?enie, ?e ostatniej ekranizacji motyw z?a, ciemności jest bardziej obecny, wydaje si? by? gro?niejszy, ociera si? nawet o niebezpiecze?stwo śmieci. Ju? od pierwszych sceny, w której unosi si? atmosfera niepokoju, poprzez ca?y film, mo?na śmia?o powiedzie?, ?e jest to dzie?o nie do ko?ca przeznaczone dla dzieci, gdy? są one nie przygotowane do tego, by z dystansem ogląda? dzie?o utrzymane w stylistyce trillera. Moz? to wywo?a?, jak sugeruje ameryka?ski psycholog David DiCerto, np. nocne koszmary (zw?aszcza, ?e upiorny sen dr?czy równie? Harry’ego). Postacie negatywne w filmie są ucharakteryzowane, tak ?e doskonale oddają drzemiący w nich potencja? nienawiści, jednak czy nie aby zbyt strasznie, powtarzam swój niepokój, ?eby powiedzie? i? jest to film dla najm?odszych widzów?